
Gratisowe randki
lipiec 14, 2008Halo! Kochanie! Zapomniałam ci napisać na kartce, żebyś jeszcze marchewki wziął. Tak z kilogram powinno wystarczyć. Tak. To cebuli też weź troszkę więcej. No kochanie do twojej rybki po grecku. No to dzięki, buźka, przywoź szybko tą marchewkę. Pa. Dobrze, teraz muszę usmażyć rybę, patelnia, olej… Halo? No czego znowu zapomniałeś? Jak to która kawa, ta co zawsze! Jakie gratisy? Więc do wyboru masz rozpuszczalną z gratisem, albo ta sama ale bez filiżanki gratis za tę samą cenę i ty dzwonisz do mnie z pytaniem, którą wziąć tak? Dobrze zrozumiałam? I wyślij faceta na zakupy. No pewnie weź tą z gratisem. No to pa, czekam na marchewkę! Faceci! Dobra teraz czas posolić rybkę i obtoczyć w mące. Mąka, mąka, gdzie jest ta mąka. Halo! Czego znów nie wiesz? Prezent dla taty już kupiłam. No mówiłam ci, że zamówiłam przez Internet taką sowiecką lornetkę, co tata mówił, że po wojnie taką znalazł, ale mu ukradli i coś tam coś tam. Także nic nie kupuj. Oprócz marchewki. No to wracaj szybko. Pa. Aha jeszcze jedno. Halo! Jesteś? Nie chodź na randki. Rozłączył się. 605… połącz, ok. Halo! Kochanie, jak już kupisz marchewkę, idź na stoisko z artykułami papierniczymi i tam są kartki okolicznościowe. I weź jedną dla taty. Tylko weź z okazji urodzin, może być napisane 50-tych czy coś. Tylko żeby ci się nie pomyliło i żebyś nie wziął imieninowej. No jakieś kwiatki niech będą namalowane, cokolwiek byle urodzinowa. No to pa, czekam w domu. Kupiłeś już marchewkę? No jeszcze nie, to ile ty będziesz kupował jedną głupią marchewkę…





